plagi

flower
Rokrocznie zbiory zbóż zmniejszają się na skutek działań szkodników zwierzęcych, chorób roślin i zachwaszczenia. Straty w samej Europie sięgają rocznie około jednej czwartej zbiorów, na które można by liczyć, a które przepadają bezpowrotnie. Człowiek prowadzi od dawna walkę ze szkodnikami roślin użytkowych. Przez setki lat działo się to w prosty sposób: zbierano z roślin chrząszcze i gąsienice, na drzewach zakładano opaski klejące przeciwko gąsienicom, łapano w pułapki małe gryzonie i walczono z chwastami za pomocą ręcznego plewienia. Tych metod zwalczania szkodników, ze względu na niedobór rąk do pracy, prawie nie da się dzisiaj stosować. Wobec masowego występowania szkodników w monokulturach byłyby one zresztą mało skuteczne. Uprawiane przez człowieka wielkie łany, plantacje owoców i lasy są sztucznymi przestrzeniami życiowymi, w których poważnie zagrożone są naturalne współzależności i układy. Monokultury cechuje zubożony świat zwierzęcy. Żyją tam przede wszystkim te gatunki zwierząt, które są "wyselekcjonowane". Zwierzęta tej monokultury są w swoim rodzaju przystosowane do tego właśnie gatunku roślin. Mają obfitość pożywienia i przez to występują szczególnie licznie - stają się szkodnikami. Natomiast prześladowców tych szkodników - ich naturalnych wrogów - brakuje w tym sztucznym środowisku, ponieważ nie mają odpowiednio sprzyjających warunków życia. W ten sposób szkodniki mogą się bez przeszkód rozmnażać i rozprzestrzeniać. W zdrowym naturalnym terenie, z zaroślami i zagajnikami, nie tak łatwo dochodzi do plagi